środa, 23 lipca 2014

99. Dziwne wyznania



Jak w zeszłym roku i dwa lata temu jedziem na festiwal Woodstock prawie całą grupą! Nie jestem pewna czy przed naszym wyjazdem pojawi się setny post, ale póki co wszystko wskazuje na to, że nie :p

Mam nadzieję że ktoś z Was też tam będzie i może, zupełnie nieświadomie, gdzieś tam się na siebie natkniemy. HOW AWESOME!

poniedziałek, 14 lipca 2014

97. O kocie co wyjadał ze śmietnika

Właściwie to o kotce.


To było dziwne bo jak znam moją Yumiko już kilka lat tak nigdy wcześniej nie przyłapałam jej na wyjadaniu śmieci z kosza. Chyba znudziło jej się normalne kocie żarcie. Albo mam tak dobre śmieci.

piątek, 11 lipca 2014

96. Zmiany

Pomimo wiecznego braku czasu na urodziny Ani czas znajdę zawsze. W sumie to na urodziny każdego znajdę czas, ale ostatnio akurat jej urodziny i odcinek też z Anią soł ju noł. Zabrałam ją na urodziny do kina zamiast kupować kolejny nietrafiony prezent. Poszłyśmy na omgnietakbardzobeznnajdziejnyalejednak horror o intrygującym tytule "zbaw nas ode złego". Bałam się ale fabułą nie powala. To tak w ramach jakby ktoś był zainteresowany w ogóle tym co ostatnio się dzieje w moim życiu.

sobota, 5 lipca 2014

95. Młode i głupie


Odezwały się dwa staruchy. Między nami jest tak naprawdę niewiele lat różnicy i pomimo tego, że mamy po dwadzieścia parę lat zdarza się nam zachowywać "nieodpowiednio". Ja tam jestem zdania, że fajnie jest być dzieckiem od czasu do czasu. O ile nie graniczy to z brakiem odpowiedzialności.

wtorek, 1 lipca 2014

94. Romantyczny fail


Dawid napisał do mnie wczoraj i sprzedał sytuację jeszcze z początku jego związku z Agatą. Jakby tak siąść i się zastanowić znalazłabym w mojej głowie tysiąc takich związanych ze mną i Danielem. Kilka od dawna siedzi mi w głowie. Zawsze kończyły się kontuzją niestety. Uwielbiam takie zabawne zdarzenia - kiedy nawali najbardziej romantyczna chwila ever :D

sobota, 28 czerwca 2014

93. Daniel pocieszacz

Niektórzy to wiedzą jak człowieka pocieszyć. Ja raczej nie zdałabym egzaminu pocieszyciela, a to dlatego że kiepsko mi wychodzi okłamywanie kogoś prosto w oczy, więc moje pocieszanie kończy się na czymś w rodzaju "masz rację, nie wyszło ci" albo "następnym razem już nie popełnisz tak głupiego błędu". Taktyka Daniela jest całkiem spoko - zmień temat, palnij coś zupełnie bez sensu :D