czwartek, 16 października 2014

109. Któregoś dnia na wykładach...


Trochę podkoloryzowałam. Właściwie to prawdą jest tylko napis na ławce który rzucił mi się w oczy gdy prawie zasnęłam na wykładzie. Mniej więcej 734 dni to mój staż na studiach. Boże jak ten czas leci ;_;

niedziela, 12 października 2014

108. Suchar na niedzielę.


Czasami naprawdę mam wolne myślenie. Wczoraj wreszcie mogłam na trochę wyłączyć mój przegrzany mózg. Poszliśmy sobie z Danielem na koncert do jednej z katowickich knajp. To była świetna okazja żeby się wyluzować, potańczyć, powygłupiać słuchając świetnej muzyki, Tak dobrze się bawiłam, że nie zauważyłam mokrej podłogi (albo ludzie się tak pocili albo komuś się wylało piwo). Tak, zaliczyłam glebę. Nie, nie płakałam. Mam tylko siniaki na kolanach i łokciu wielkości wielkiego kasztana.


niedziela, 5 października 2014

107. Jedzenie kebabów


Niektórzy wolą zjeść raz a porządnie. Inni z kolei wolą zjeść jak najwięcej smacznych pyszności, bo przecież nigdy nie wiadomo kiedy znów nadarzy się okazja, co nie? To jest coś w rodzaju super mocy. Moc jedzenia kiedy nie jest się głodnym. Nie potrafię zrozumieć sytuacji, kiedy jest coś na stole, co uwielbiamy np. pierogi. Kochamy pierogi więc nie odmówimy sobie zjedzenia ich tylko dlatego, że przecież nie jesteśmy głodni. Jeśli będziemy czekać aż zgłodniejemy to, po pierwsze, na pewno ostygną, a po drugie ktoś nam może je zjeść i wtedy będzie nam smutno. Dlatego najlepiej zjeść od razu jak najwięcej się da!

Zapomniałam się Wam pochwalić. Tak mnie widzi pewien zakopiański karykaturzysta.

poniedziałek, 22 września 2014

106. Detektyw mintaj


Na specjalne życzenie Dawida. Drodzy ukochani najmilsi, jutro wyjeżdżam do Zakopanego na wakacje. Trzeba się odstresować przed rozpoczęciem roku akademickiego. Planuję wrócić za kilka dni ;)

poniedziałek, 1 września 2014

103. Kwiatek do ogrodnika



Tyle u nas ostatnio. Kupiliśmy Danielowi na urodziny bluzę inspirowaną Assassin's Creed. Zanim ją oczywiście zamówiłam, zmierzyłam to, co trzeba żeby kupić odpowiedni rozmiar (chyba wszyscy wiemy jak to jest z zakupami przez internet). No. I bluza przyszła po 20 dniach czekania.


Po lewej stronie zdjęcie od sprzedawcy, po prawej zdjęcie Daniela w nowej bluzie. Okazała się za mała i koszmarnej jakości. Plus jest taki że pasuje na mnie :P