sobota, 28 lutego 2015

119. Shopping

Z całego oceanu komentarzy wybrałam jeden, który mnie rozbawił (tak naprawdę rozbawił, że śmiech był). Narysowałam go tak, jak się ukazał w mojej wyobraźni. Chciałam jeszcze narysować the story of Agat ale czas mi się skończył. Może innym razem ;)


niedziela, 8 lutego 2015

118. Bratnia dusza, siostrzana więź (czy coś w tym stylu).



Stuknęło już ponad 100 000 wyświetleń! AWESOME :D Z tejże okazji mały rysunek.





































EDIT: Zapomniałam że chciałam zrobić taki mini konkurs (albo nie konkurs, sama nie wiem jak to nazwać). Polega to na tym, że w komentarzach pod tym postem możecie opisać jakąś zabawną historię, która wam się przydarzyła (możecie też jakąś wymyślić jeśli ktoś ma ubogie w śmieszność życie) a ja wybiorę jedną lub więcej i je narysuję.

piątek, 23 stycznia 2015

117. Little finger


Nauczyłam się nie bagatelizować bólu palca. Szczególnie tego małego. Ostatecznie zwykły ból zamienił się w bolącą-jak-diabli opuchliznę, +milion do grubości palca. Wizyta w szpitalu, pół dnia zmarnowanego, cierpienie, gips. Za dwa tygodnie dowiem się, że trzeba mi amputować palec. A później całą dłoń.
Zorientowałam się również, że do rysowania potrzebuję dwóch rąk, bo obecnie rysowanie zajmuje mi 84073839469 razy więcej czasu. Pisząc na klawiaturze czuję się jak upośledzony robot a moja ręka śmierdzi starą skarpetą. Smutność.

sobota, 17 stycznia 2015

116. Siłownia plans


Przypomniała mi się ta sytuacja sprzed kilku lat. Czasami jak nie mam pomysłu na nowy wpis przeglądam notatnik w telefonie gdzie mam zapisane różne pierdoły :D Dorzucam jeszcze ostatnie nowości z fejsa.



niedziela, 4 stycznia 2015

115. Prezent


Poświąteczny komiks w nieco innej odsłonie. To, że jest inaczej narysowany nie oznacza, że tak będzie zawsze. Miałam akurat w ręce ołówek więc tak powstał dzisiejszy komiks. Jak Wam minęły święta? Mi dobrze i trwają do dzisiaj. Mam na myśli lenistwo i oglądanie telewizji przez cały dzień. Do tego jedzenie słodyczy...myślę, że tak jakoś pod koniec stycznia w końcu dojdzie do mnie że święta już się skończyły. Jeśli nie przytyję momentalnie 20 kilo i będę w stanie normalnie się poruszać to wracam, na studia w przyszłym tygodniu i normalnego życia i może normalnego rysowania. Ostatnio mam mroczne myśli związane z rysowaniem bo pragnę wygrać Danielowi PS4 w konkursach ale mi nie wychodzi i zastanawiam się nad zmianą zainteresowań. Po pierwszej przegranej nie miałam ołówka w ręce przez 2 tygodnie :P

czwartek, 11 grudnia 2014

poniedziałek, 17 listopada 2014